Jak zadbać o stalowe bańki do alkoholu?

Jak zadbać o stalowe bańki do alkoholu?

Stalowe bańki na alkohol

Stalowe bańki na alkohol

Stalowe bańki do alkoholu są naprawdę doskonała propozycją dla hobystów, ale żeby zapewnić ich długą i bezproblemową eksploatację trzeba odrobiny wysiłku. Na szczęście nie trzeba ani szczególnych środków czystości, ani żadnych dodatkowych akcesoriów, bo tutaj główną rolę odgrywa technika czyszczenia.

Po co o tym mówić?

Komuś może się wydawać, że temat jest rozdmuchany i tak naprawdę nie ma o czym mówić, bo stalowe bańki do alkoholu są niemal niezniszczalne. To prawda, jednak jestem pewien, że kiedy wydasz 200, 300 czy 400 złotych na stalowy pojemnik, to będzie Ci zależało na tym, aby wykorzystać go maksymalnie efektywnie. Podobnie zresztą rzecz ma się z estetyką. Wprawdzie wino z ładnego i brzydkiego naczynia będzie mogło mieć taki sam smak, ale chyba warto – tym bardziej że nie jest to wielki wysiłek – zadbać również o dobry wygląd baniaka, dzięki czemu cała winiarnia będzie wyglądała na jeszcze bardziej profesjonalną.

Co będzie potrzebne?

Stalowa bańka na alkohol

Stalowa bańka na alkohol

Do utrzymania stalowych baniaków i fermentorów w czystości wystarcza zwyczajna gąbka do naczyń i odrobina dowolnego detergentu. Osobiście polecam zwyczajny płyn do naczyń – tani, dostępny i skuteczny. Nie trzeba mieć ani specjalnych środków chemicznych, ani nawet żadnego wyszukanego akcesorium, szczotki itd. Wystarczy ręka.

Do odkażania stali można wykorzystać środek SpiritFerm Disinfectant, wrzątek albo dowolną inną metodę, którą stosujesz zazwyczaj. Stal to materiał niezwykle odporny, więc niezależnie od tego, co będziesz chciał zrobić, będzie to dobry wybór. Oczywiście można się czepiać szczegółów i wskazywać na możliwe problemy – w końcu pirosiarczan ma odczyn kwaśny, a stal szlachetna oznaczona jako 18/10 czy 18/8 jest przeznaczona do kontaktu z produktami niezbyt kwaśnymi, ale umówmy się – odkażanie nie jest w stanie uszkodzić stali, nawet jeśli powtórzy je sto razy, bo po pierwsze pirosiarczyn nadal jest zbyt mało kwaśny, a po drugie kontakt ze stalą ma tylko przez bardzo krótki czas.

Na co uważać?

Stal szlachetna jest dość twardym materiałem, ale jeśli chciałbyś z zapałem szorować ją proszkiem do czyszczenia albo bodaj mleczkiem do szorowania – nawet takim, które zawiera tylko mikrogranulki – w końcu się porysuje. Na zewnątrz będzie to widać wyraźnie, wewnątrz bańki oczywiście nie, ale właśnie rysy w środku są potencjalnie groźne. Stal ma zdolność hamowania wzrostu bakterii, ale jeśli dostarczysz im pożywki i znajdą sobie dobre miejsce, to przeżyją i w stalowym baniaku. Takie rysy powstające w czasie czyszczenia to dla bakterii aż nadto, a niedomyty baniak będzie bogatym środowiskiem życia, dlatego należy zawsze uważać, aby nie zostawić rys po czyszczeniu. Rzecz jasna przez lata eksploatacji w końcu (i to zwykle nie trzeba czeka zbyt długo) rysy się pojawią, ale tak naprawdę nie trzeba wtedy robić niczego poza przeprowadzeniem zwyczajnej procedury czyszczenia i dezynfekcji.

Kiedy czyścić baniak?

Podobnie jak w przypadku wszystkich innych typów pojemników, baniak stalowy czyści się przynajmniej dwa razy w czasie jednego cyklu produkcji – przed umieszczeniem w nim surowca, a także po zlaniu produktu do kolejnego naczynia. O ile czyszczenie przed ma na celu przede wszystkim usunięcie siedlisk bakterii, potencjalnego źródła zakażenia trunku, o tyle czyszczenie i dezynfekcja po produkcji ma prowadzić do dokładnego usunięcia resztek substratów, ponieważ po ich zaschnięciu trudno jest je oderwać. Warto więc postarać się dobrze wyczyścić stalowy baniak, bo to naprawdę oszczędza kłopotów, ale sam musisz przyznać, że nie jest to procedura bardziej skomplikowana niż w przypadku baniaków szklanych czy tworzywowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *